Małżeństwo

Teściowa i teść – jak ich znieść?

Opuści

„Dlatego opuści mężczyzna swego ojca i swoją matkę, a złączy się ze swoją żoną, tak że staną się jednym ciałem”.
(Rdz 2,24; Mt 19,5; Mk 10, 7-8; Ef 5,31)

Pierwszą rzeczą jest opuszczenie, młody mężczyzna i młoda kobieta musi opuścić swoją rodzinę pochodzenia. Stanowi to warunek w budowaniu miłości i nierozerwalności małżeństwa, ponieważ brak opuszczenia jest przyczyną problemów w małżeństwie.


Opuszcza fizycznie i emocjonalnie

Nie wystarczy wyprowadzić się z domu rodzinnego, być niezależnym finansowo i wziąć ślub, należy odciąć się przede wszystkim emocjonalnie od swoich rodziców, ponieważ cała istota opuszczenia tkwi przede wszystkim w sferze psychicznej. Nie zachowując właściwej hierarchii i stawiając rodziców przed współmałżonka wywołamy konflikt, w którym nikt nie wygra. Raz bowiem młoda osoba będzie bronić współmałżonka – wówczas on stanie się wrogiem rodziców, innym razem będzie bronić rodziców – a wówczas oni staną się wrogami współmałżonka. Młody mąż i młoda żona nie może pozwolić na naruszenie granicy nowej rodziny, którą budują. Oboje małżonkowie muszą rozluźnić więzi z rodzicami, a jednocześnie zacieśnić je ze samymi sobą1.

Mieszkamy z rodzicami


Własne mieszkanie w dzisiejszych czasach może być trudnym do zrealizowania marzeniem młodego małżeństwa. Wówczas „opuszczenie ojca i matki” wymaga ogromnej mądrości i dojrzałości obu rodzin. Jak zadbać, aby wspólne mieszkanie nie sprzyjało konfliktom? Ustalcie zasady!
Po pierwsze – wszyscy muszą przyjąć do wiadomości fakt, że w jednym domu / mieszkaniu mieszkają dwie osobne rodziny.
Po drugie – hierarchia relacji. Po ślubie na pierwszym miejscu jest współmałżonek nie rodzice!

Po trzecie – w przypadku trudności mąż rozmawia ze swoimi rodzicami bez żony, występując w ich wspólnym imieniu. Żona rozmawia ze swoimi rodzicami bez męża, reprezentując ich oboje.
Po czwarte – podczas kłótni nie uderzajcie w dom rodzinny i rodziców:
„Masz to po matce!”
„Jesteś taki sam jak twój ojciec!”

– jest to bolesny sposób wzajemnego komunikowania się, który sprzyja powstawaniu bolesnych ran. Nie musicie lubić, naśladować i wychwalać teściów – po prostu ich pokochajcie. Zawdzięczacie im życie swojego współmałżonka. Jacek Pulikowski w książce: Warto naprawić małżeństwo >> pisze:

Jeżeli kochając kogoś odrzucamy jakiś niepasujący, bolesny „kawałek”, to nasza miłość jest niepełna(…) Człowiek, który jest kochany tylko fragmentami czuje się w gruncie rzeczy odrzucony, niekochany. Chcąc zatem czerpać głębokie korzyści z prawdziwej miłości musimy zdecydować się na miłość pełną wraz z trudnymi „kawałkami”. Takim trudnym „fragmentem” bywa rodzina współmałżonka(…) 2.


Po piąte – ustalcie granice i zasady funkcjonowania w różnych strefach domu (zwłaszcza tych zajmowanych wspólnie, np. kuchnia, ogród).

Rodzice opuszczają dzieci

Opuszczenie nie dotyczy tylko młodych małżeństw. Dotyczy również rodziców. Wypielęgnowane, ukochane dziecko, które dorastało i było z nimi przez tyle lat, nagle opuszcza ich dom. To bardzo trudne rozstanie, jednak rodzice winni zdawać sobie sprawę, że dziecko nie jest ich własnością, że zostało im powierzone tylko na pewien czas. Mądrzy rodzice wiedzą, że ich ukochane dziecko nie ma doświadczenia, ale pozwalają mu popełniać błędy, akceptują jego wybory, bo w ten sposób pozwalają mu stawać się odpowiedzialną dorosłą osobą. Odcięcie pępowiny od strony rodziców jest tym trudniejsze im bardziej zaniedbana jest ich relacja ze współmałżonkiem. Kiedy odkrywają, że prawie nic ich nie łączy ze swoim mężem / żoną wówczas najczęściej pojawia się nadmierne ingerowanie w życie młodych.

Nadmierna ingerencja szkodzi

Jeśli rodzice / teściowie nie dają sobie w żaden sposób wytłumaczyć, że ich ingerencja jest uciążliwa. Jeśli młodzi zauważą, że wtrącanie się zagraża ich małżeństwu – odseparują się od rodziców. Nie dlatego, że są niewdzięczni i bez serca, ale dlatego że to jedyna metoda na uratowanie ich małżeństwa. Zrobią tak, ponieważ zostaną do tego zmuszeni. I jak przeczytamy w książce: Teściowie i młodzi. Jak to ma działać? >>

(…) z pewnością nic nie ulegnie zmianie, dopóki rodzice nie zrozumieją, że muszą się zająć bardziej swoimi sprawami, a w stosunku do rodziny dzieci mogą być jedynie nienarzucającymi się, chociaż gotowymi do pomocy, życzliwymi towarzyszami3.

Autor: Barbara Glücklich


1.Por. K.Knotz,A.Zajic,M.J. Wilkowie, Teściowie i młodzi. Jak to ma działać?, Częstochowa 2013, s.14-17
2.Cyt. J.Pulikowski, Warto naprawić małżeństwo, Poznań 2008, s.87
3.Cyt. K.Knotz,A.Zajic,M.J. Wilkowie, Teściowie i młodzi. Jak to ma działać?, Częstochowa 2013,s.37

Inne artykuły z tej KATEGORII

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *