Poradnia Życia Rodzinnego dotychczas kojarzona była z posługą w ramach, której za biurkiem siedziała starsza pani. Miała ona ogromne okulary na nosie, zarośnięte brwi i trzymała termometr w dłoni. Opis ten z pewnością rozbawił niejednego z Was. Warto jednak zauważyć, że niektóre osoby na prawdę wierzą w tego typu „opowieści”, a na temat samej działalności poradni możemy usłyszeć wiele krzywdzących stereotypów.

Nazwy: Poradnia Małżeńsko-Rodzinna, Poradnia Rodzinna, Poradnia Małżeńska czy Poradnictwo małżeńsko-rodzinne były „zarezerwowane” dotychczas dla świeckich specjalistów, instytucji czy firm. Zdarza się jednak, że na stronach internetowych coraz częściej parafialne Poradnie Życia Rodzinnego posługują się świeckimi nazwami (Poradnia Małżeńsko-Rodzinna, Poradnia Małżeńska) i odwrotnie pod nazwą Poradnia Życia Rodzinnego (dużo rzadziej, bowiem nazwa kojarzona głównie z parafialną poradnią) funkcjonują również prywatne firmy, które zatrudniają specjalistów ds. małżeństw i rodzin.

Dlaczego tak się dzieje?

Otóż w przeciągu kilku lat bardzo wiele się zmieniło w funkcjonowaniu Parafialnych Poradni Życia Rodzinnego. W poradni nie znajdziemy już starszej „pani z termometrem”, ale wyszkolony personel – doradców życia rodzinnego z ważną misją kanoniczną, którzy musieli ukończyć minimum Studium Życia Rodzinnego. Wśród doradców znajdziemy: lekarzy, pielęgniarki, położne, familiologów, pedagogów, psychologów, asystentów rodzin, terapeutów czy certyfikowanych nauczycieli INER. Osoby, które posługują w pojedynkę oraz pary małżeńskie, które pracują razem na rzecz małżeństw i rodzin.

Amoris Laetitia – potrzeba zmian

Należy podkreślić, że istnieje coraz większe zapotrzebowanie na przyparafialne Poradnie Życia Rodzinnego, w których będą pełnić dyżury osoby przeszkolone, doradcy rodzin oraz specjaliści do spraw małżeństw i rodzin. Obecnie jest ich zdecydowanie za mało. Ponadto zbyt mała ilość dyżurów (poradnie czynne, średnio raz na 2 tygodnie), sprawia, że narzeczeni i małżonkowie muszą jeździć do daleko odległych parafii lub czekać na długie terminy, by móc skorzystać z pomocy doradców.

W Amoris Laetitia Franciszek wzywa wszystkich do zmiany tej sytuacji. Zachęca również, by podchodzić do sytuacji trudnych, z którymi borykają się małżonkowie ze spojrzeniem, które nie pomijałoby ich bólu i wszelkich trosk.


“Klerycy powinni mieć dostęp do szerszej interdyscyplinarnej formacji dotyczącej narzeczeństwa i małżeństwa, a nie tylko doktryny”1.
“(…) w sytuacjach trudnych lub krytycznych większość nie odwołuje się do opieki duszpasterskiej, ponieważ nie odczuwa, aby była ona wszechstronna, sympatyczna, realistyczna, wpisana w realia życiowe”2.


W związku z powyższym dąży się do tego, aby Poradnie Życia Rodzinnego nie kojarzyły się tylko z NPR, ale by stawały się miejscem gdzie można zwrócić się o pomoc i wsparcie na każdym etapie życia małżeńsko-rodzinnego. Począwszy od narzeczeństwa, przechodząc przez wszystkie fazy małżeńsko-rodzinne aż do fazy starości, która trwa do śmierci jednego lub obojga małżonków. Parafia powinna stać się “rodziną rodzin”3, ponieważ małżeństwo i rodzina jest wspólnotą ewangelizowaną a zarazem wspólnotą, która ewangelizuje.


“Rodziny chrześcijańskie z uwagi na łaskę sakramentu małżeństwa są głównymi podmiotami duszpasterstwa rodzinnego, zapewniając nade wszystko «radosne świadectwo małżeństw i rodzin, Kościołów domowych»”4.


1. Amoris Laetitia, 203.
2. Tamże, 232.
3. Relacja końcowa Synodu 2015,77.
4. Amoris Laetitia, 200.